Barcelona – odsłona ostatnia

W pierwszych dniach pobytu w Barcelonie postawiliśmy na intensywne zwiedzanie, kilometry zrobione podczas spacerów po mieście zaowocowały u mnie ogromnymi odciskami, takimi, że każdy krok był jak wbijanie gwoździa w oko 🙂 także ostatnie dni spędziliśmy raczej delektując się piękną pogodą i wybierając miejsca, gdzie można się trochę zrelaksować.

Szczególnie polecamy wybrać na wzniesienie Montjuïc, na które można dostać się kolejką linową. Podróż w dwie strony kosztuje 9 euro od osoby – i jest to jedna z tańszych atrakcji turystycznych w tym mieście, i wg mnie jedna z lepszych 🙂 Ze wzniesienia roztacza się piękny widok na miasto i port. Znajduje się tam również Castell de Montjuïc, który otwarty jest dla zwiedzających nieodpłatnie i jest fajnym miejscem by odpocząć i napić się kawy. Naprawdę polecam.

Wybraliśmy się również do wioski olimpijskiej – była po drodze do Plaça d’Espanya, i mimo, że nikt nie polecał nam zawitać w to miejsce, to jest ono godne odwiedzenia – ładne widoczki i ciekawa architektura.




























Reklamy