Barcelona – odsłona druga.

Wybrałam na urlop Barcelonę, bo wszyscy którzy odwiedzili to miasto byli nim zachwyceni. Ja mam mieszane uczucia. Miasto jest fajne, ładne, bardzo fajnie się je zwiedza, i nie da się w nim zgubić (pod warunkiem posiadania gpsa w telefonie, heheh), ale nie urzekło mnie aż tak bardzo. Może dlatego, że architektonicznie podobne jest do Marsylii w której byłam rok wcześniej, a może dlatego, że po tych wszystkich opowieściach spodziewałam się czegoś mocno spektakularnego? Wiem jedno – po dwóch miesiącach od powrotu wiem jedno – na pewno jeszcze kiedyś tam wrócę.

Kolejna odsłona – zdjęcia z ulic, atrakcji turystycznych i nasze 😉 Największe wrażenie zrobił na mnie Park Guel – miejsce niezwykłe, spokojne, zupełnie inne niż całe miasto. Polecam po 100kroć!





















Reklamy