zima. styczeń 2010.

Negatywy trochę przeleżały bezczynnie, ale w końcu zdjęcia ujrzą światło dzienne, dzięki uprzejmości mojego serdecznego kolegi Archiego który podjął się skanowania 🙂

Zdjęcia zrobione oczywiście na mojej ukochanej Weltaflex – 60cio letnim aparacie średnioobrazkowym.




Advertisements