Czesław Śpiewa

Na Cześka muszę przyznać liczyłam. Liczyłam, że da świetny koncert, że będzie brzdąkał na akordeonie i będzie kameralnie i miło. Niestety lub stety Czesiek nie zagrał, za to wyrapował jeden kawałek twierdząc, że każdy facet na pewno kiedyś chciał być hiphopowcem albo raperem, a co najdziwniejsze – on ze względu na tę chęć ściął grzywkę i zaczął grać na akordeonie :)) Koncert podobał mi się falowo, zatem opuściłam lokal przed jego końcem. Dodam jeszcze tylko, że podczas całego jego występu na scenie gościła Mademoiselle Karen.











 

Reklamy