jest taka tradycja

ilekroć jestem w Warszawie to kupuję sobie różne rzeczy.
często włóczę się po sklepach, do tego stopnia, że gdy wracam do Gdańska moja walizka jest znacznie większa i znacznie cięższa niż być powinna…

dzisiaj skromnie – kupiłam 5 par skarpetek 🙂 a dwie wyglądają tak:

skarpetki

Advertisements