heineken open’er festival

jeśli pada deszcz i stoi się w błocie po kostki – a gęba nadal się śmieje, to oznacza to tylko jedno …
TOTALNIE ZAJEBISTY KONCERT )
drugi dzień Open’era ewidentnie nie był słoneczny.. a pamiętam w zeszłym roku upały 40sto stopniowe D
tym razem musiałam zaopatrzyć się w kapok przeciwdeszczowy w modnym w tym sezonie kolorze żółtym… co okazało się zakupem trafionym.. bo parasole nie starczały… niestety nie miałam kaloszy, więc za chwilę muszę zabrać się za czyszczenie butów z błota…
ale zacznijmy od początku…
na wczorajszy dojazd na koncert umówiłam się z bratem, że jedziemy całą familią i samochodem i super.. wjechaliśmy na pogórze … a tam korek na jakieś 20 minut stania.. z 20 minut zrobiło się 50 – więc włączyliśmy sobie groove armade w samochodowym odtwarzaczu .. coraz więcej ludzi wysiadało z samochodów i szło piechotą… jak w końcu dojechaliśmy do wjazdu na parking – koleś z obsługi festiwalu poinformował nas, że parking jest dzisiaj darmowy, ale radzi uważać, bo jest tam “niezły sajgon, łatwo się zakopać, a nie ma ludzi do wyciągania samochodów” – eeee tam, jedziemy.. dojeżdzamy do bezpośredniego wjazdu, zatrzymuje nas kolejny pracownik i mówi – teraz niech pani na trójeczce i tak bardzo szybko, bo wjazd jest strasznie zabłocony i można się zakopać.. no to trójeczka i 70/h przez to błotko.. zapomniałam dodać, że w międzyczasie zaszło słońce i zaczęła się ulewa – pioruny te sprawy… full wypas… jesteśmy ! groove armada już gra, wymieniamy bilety na opaski i sru pod scenę.. wszyscy mokrzy, tylko nie ja D groove armada zagrała świetnie.. ludzie mieli w dupie deszcz i bawili się super… tylko mój brat zrezygnował i poszedł na piwo, bo jego cudowna kurtka, że tak powiem nasiąkła.. po groove armadzie przyszedł czas na BEASTIE BOYS… już nie mówię ile lat czekałam, żeby ich zobaczyć [podobnie jak na sonic youth, które grało pierwszego dnia festiwalu] – Ci kolesie to jest po prostu klasa sama w sobie.. dali tak różnorodny koncert, że “głowa mała”… zmietli mnie z powierzchni ziemi.. gęba mi się śmiała i nie chciała przestać.. aaaaaaaaa normalnie wg mnie KONCERT ROKU !! no i na koniec zagrali moje ukochane sabotage i po prostu mnie rozwalili .. !!

aparat 3,2 pixele D

a ludzi było jeszcze więcej niż w zeszłym roku…

wypasior

a dzisiaj bjork :]

i jeszcze 2 vid. z koncertów:

Reklamy