zapomniane :)

kurna. heh. znalazłam gdzieś to foto i przypomniało mi się, jaki świr brał wszystkich na widok tych misek )
warszawa 2006. wrzesień.

wytłumaczyć się muszę, że siedziałam pod pałacem, jako, że to było jedyne miejsce, jakiego znalezienie przez moją koleżankę Gosię, nie sprawiłoby jej wielkich problemów. tak czy siak musiałam jej tłumaczyć jak dojść, bo szła w inną stronę hahah )
no i sobie tak czekałam pod pałacem, a te całe wybory były w kongresowej [dla osób, które wawy nie znają, kongresowa sala jest właśnie tam]. no i wychodziły inną stroną, pewnie, żeby szumu nie robić. jak zdążyłam wyjąć aparat to już tylko takie ujęcie wchodziło w grę. beczka, bo babki miały przyklejony uśmiech ! to musi boleć )

Advertisements