dni ciepła ostatnie

spacer odbyłam with Ola na molo.
dziwny dzień.
dochodzę do wniosku, że przeszłość to przeszłość i nie da się jej zmienić.

jestem spłukana na maxa. 
potrzebuję pracy i powoli zaczynam mieć deprechę z powodu jej braku.

dobrze, że noszę w torbie aparat i chociaż czasem uda mi się coś magicznego (bynajmniej w moim mniemaniu) uchwycić.
tylko to daje mi jeszcze złudne chwile szczęścia.  

212.jpg

uroczo:

313.jpg

niezrozumiałe oblicze polskiego romantyzmu…

412.jpg

już niedlugo będzie tu leżał śnieg.. a ta pani nie będzie już czytała tej książki…

511.jpg

rowerzystki ze stron dwóch..

812.jpg

1011.jpg

Ola

612.jpg

712.jpg

a na koniec smak lata – G O F R Y )

913.jpg

Advertisements