heineken open’er festival day 2

regulamin koncertu zakazywał wnoszenia apratów powyżej 3,2 pxl… dostosowałam się, i wolałam nie brać swojego aparatu, znając instytucję depozytu na koncertach. bramki na takich imprezach są poza tym dość mocno obstawione i ochroniarze są w stanie wszystko wymacać w torbie… jednak tym razem bramki były praktycznie przeźroczyste… strasznie wkurzona byłam, bo focić naprawdę było co… a dwa zwykłe aparaty, mimo wszystko, nie dawały rady. kilka pstryków z dnia numer dwa.

myslovitz…

83.jpg

91.jpg

teren tak zwanych jadłodajni

121.jpg

a tu na bosaka bartek pogoda… śmignął mi gdzieś i nie zdążyłam pogadać 😦

111.jpg

131.jpg

141.jpg

tym się objadliśmy… chleb ze smalcem, hahahaha

101.jpg

Krzysio 🙂

71.jpg

Kanał Audytywny – uwielbiam … niestety ich koncert odbywał się w namiocie (gdzie można było umrzeć od temperatury) … ale cholernie zajebiście grali !

151.jpg

a tu na genialnym koncercie franz ferdinand (wymiatali potężnie!!!) … w kadrze włoski kolega z flagą 🙂

61.jpg

i absolutna rewelacja. ukochany sigur ros… który mnie autentycznie powalił – ze 3 miesiące nie podniosę się z tego nastroju !!

16.jpg

21.jpg

31.jpg

41.jpg

brawo1.jpg

Reklamy