jelitkowanie

w końcu wybrałam się oddać indeks do dziekanatu, jakoś długo mi zeszło… ponad miesiąc… wchodzę do pokoju i dowiaduję się, że mnie skreślono z listy studentów… wolne żarty… na piątym roku, heheh… oczywiście Pani Halinka pokrzyczała trochę, i załatwiła wszystko od ręki 🙂

a później poszłam z Martą i jej cudownym psiakiem na spacer do jelitkowa … słoneczko pięknie grzało…

 

38.jpg

47.jpg
a tu mi pewien przechodzień zapozował pięknie 🙂

56.jpg

67.jpg
słodziak, któremu nadałam imię Psiul 🙂

77.jpg
Marta z Darmą 🙂

87.jpg

97.jpg
ludzie wychodzą z domu i czytają książki na ławkach… lubię ten widok…

107.jpg

119.jpg
pozytywny śmieć …

125.jpg

 

 

Reklamy