Darek
To jest strona poświęcona jednemu z moich przyjaciół. Bez żadnych ogródek mogę tak napisać, bo w moim krótkim życiu spotkałam ich niewielu…

Darka nie ma już obok. Odjechał w swoją ostatnią podróż 27 lipca 2007 roku.
Kiedy rano obudził mnie telefon z tą straszną wiadomością nie wierzyłam, że to prawda. Do dzisiaj nie wierzę, bo ciągle wydaje mi się, że za chwilę podjedzie na tej pięknej maszynie i znowu będziemy śmiać się z pierdół i przy tyskiuszy.
Nie usłyszę już jednak cbr1000 … Jego śmiech mam uwieczniony na filmie, a nawet bez filmu codziennie mi się przypomina. Wciąż w telefonie mam jego numer i smsy. I te wszystkie nasze spotkania mam zapisane w pamięci, jakby to było wczoraj. To jak bardzo kochał motory widać na tym krótkim filmiku
Próbowałam nie myśleć o tym co się stało, nie wierzyć w to, ale rzeczywistość bywa niestety zbyt brutalna.. zabrano nam człowieka, którego każdy lubił, i na którym każdy mógł polegać.. którego swobodnie każdy mógł nazwać swoim przyjacielem.
Po śmierci Czarnego każdy wspominał.
Beata to, jak przebrał się w jej ciuchy i biegał po jej domu.
Inni to, jak na jednym z biwaków z pretensją zapytałam go “Czarny gdzie są moje czerwone stringi??!!”
Jeszcze inni to z jaką pasją opowiadał o motorach, jak kochał ten styl życia.
Razem z Olą mamy w pamięci jak dzieciaki dały nam czereśnie, a później prawie sprzedano mi paskudne lody papuzie.
Paweł opowiadał jak Czarny wpadł na szybę, której nie zauważył na jednej z imprez.
Kasia to jak kiedyś zasnął, a ona pomalowała mu paznokcie na czerwono, a rano kiedy chciał wyjść do sklepu ścierał lakier pumeksem.
Wreszcie to jak kładł podłogę szwedzką z Siwym, za kubełek z KFC.
Każdy ma osobne wspomnienia związane z Darkiem, każde z nich jest wyjątkowe, nie tylko ze względu na fakt, że nie ma go już z nami, ale przede wszystkim dlatego, że każdy lubił go za to kim był i On zawsze znaczył wiele dla każdego z nas.
Przy nim każda dziewczyna czuła się bezpiecznie, zawsze odprowadzał nas do domu. Przy nim każdy śmiał się z głupot. Przy nim zapominało się o kłopotach, bo on, choćby waliło się wszystko, zawsze się uśmiechał.
Chciałabym, żeby każdy o Tobie pamiętał, tak samo mocno jak ja. Żeby każdy potrafił wstawać codziennie z uśmiechem, wiedząc, że jesteś obok nas i na pewno zadbasz o to, by nic nam się nie stało…

Pare dni po pogrzebie, wracając nocą do domu, patrzyłam w niebo i zagadałam: “jesteś tam?” – w tym momencie zobaczyłam spadającą gwiazdę – jednoznaczna odpowiedź. On jest wciąż z nami i obojętnie co robimy patrzy na nas i śmieje się do łez.

Zdjęcia te są zbiorem z mojego archiwum i tego co dostałam od znajomych Czarnego.



jedno z moich ulubionych zdjęć:














Ostatnią ziemską drogę odbył pod należną mu eskortą.


i tylko ciągle ciśnie mi się na usta – wish you were here…
spotkamy się jeszcze. nie ma innej możliwości


Piękna strona Aniu i piękne wspomnienia pozostaną na zawsze.
Pieknie, naprawde pieknie. Przykro tak mówić bo to stronka o Darku którego juz nie ma
ale stronka piekna.
p.s troszke szkoda ze nie ma zdjec z pogrzeba od scorpio
Stronka piekna!! Nigdy nie zapomne tej usmiechnietej geby kolegi , który zawsze mi towarzyszył na przejażdzkach….. Pilnuj nas tam Dareczku i nie pozwól żebyśmy zbyt szybko odeszli z tego świata…..
Aż mnie sparaliżowało jak to przeczytałam, straszliwa tragedia, taki wspaniały człowiek.
Cześć Jego pamięci ["]["]["]
Niedawno odnalazłam te stronke nie znałam Darka ale dał mi cos czego nikt inny nie mogłby dac~~~~dał mi nowe zycie~~~~chociaz go nie znalam osobiscie to wiem ze był dobrym człowiekiem!!!!