Barry & White do adopcji.
Moja koleżanka Karina odchowała dwa cudne psiaki. Nie znam dokładnie historii, ale teraz szczeniaki są nauczone czystości, grzeczne i jeszcze ach i ech.
White – czyli ten piękny biały piesek został niedawno adoptowany – ale nowi właściciele stwierdzili, ze nie umieją go pokochać.
Postanowiłam wstawić tutaj ich zdjęcie – być może ktos z was zakocha się w tych czterołapach.
edit – od Kariny, która obecnie zajmuje się szczeniakami:
Dotychczasową historię tych niespełna 12-tygodniowych …szczeniaków można określić krótko – niechciane i porzucone, jak niepotrzebne rzeczy. Była ich trójka, jednak skrajne wyczerpanie organizmu spowodowało śmierć jednego ze szczeniaków…
Barry i White dostały jeszcze szansę. Obecnie przebywają w domu tymczasowym, gdzie zostały podleczone i odkarmione. Pieski są radosne, przyjazne i zachowują względną czystość w domu. Są odrobaczone, posiadają również pierwsze szczepienia ochronne (następne za 2-3 tygodnie). Wyrosną na średniej wielkości psy.
Poszukiwane są odpowiedzialne i najlepsze domy. Dlatego, zanim zdecydują się Państwo zgłosić się, proszę przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy jest to świadoma decyzja i czy przewidziane jest miejsce dla psa w życiu Państwa rodziny na okres kilkunastu lat? Po zgłoszeniu się otrzymają Państwo ankietę przedadopcyjną. Zastrzegam sobie prawo wyboru odpowiedniego opiekuna, z którym zostanie podpisana umowa adopcyjna.
Barry i White przebywają w Gdańsku. Odbiór – tylko osobisty.
Kontakt do mnie:
km_pieski@wp.pl
662 250 307
ach i jeszcze jedno – pieski są do odbioru w Gdańsku.
Blog z wyróżnieniem specjalnym!
Miło mi szanownych czytelników poinformować, że mój fotoblog został nagrodzony wyróżnieniem specjalnym – przyznanym przez, jakże wybitne, grono jurorów – w konkursie na Blog Roku organizowanym przez portal Wiadomości24.pl. Z faktu tego ogromnie się cieszę! Jest to zdecydowanie niezły kop w mój leniwy zad, który sprawi, że w końcu zbiorę się do kupy, wsiądę na rower i znowu zacznę robić zdjęcia, z tą samą wielką pasją, radością i lekkością co kiedyś. No i to też uczynię, i nawet zdjęciami się z Wami podzielę.
Na dokładkę Paweł i jego zwierzyniec. Dzisiaj w południe zostałam pokochana przez dwa psy i kota, które są, zdaje się, najszczęśliwszymi zwierzętami na świecie.
sikorki zza kuchennego okna
Sikorki to moje ulubione zwierzątka, które odwiedzają mnie w zimie - ale już chyba o tym pisałam w zeszłym roku -
O TU. W tym roku posiadam profesjonalny karmnik, gdzie wysypuję ziarna słonecznika, które te małe stworzonka od razu wyczuwają. Niestety są strasznie płochliwe, także trudno je z bliska sfotografować
No, ale na dwóch zdjęciach się udało

























