zima. styczeń 2010.
Negatywy trochę przeleżały bezczynnie, ale w końcu zdjęcia ujrzą światło dzienne, dzięki uprzejmości mojego serdecznego kolegi Archiego który podjął się skanowania
Zdjęcia zrobione oczywiście na mojej ukochanej Weltaflex - 60cio letnim aparacie średnioobrazkowym.
dick4dick
Trójka tour. Na trasie dick4dick, gaba kulka i czesiek śpiewa. Niestety Gabę zjadła choroba i niestety wczoraj nie zagrała w Parlamencie. Zastąpiła ją Mademoiselle Karen – jej zdjęcia we wpisach niżej.
Koncert dick4dick, jakiś taki bez pary.. Gorące szesnastki pod sceną, mordowały mnie wzrokiem, kiedy się przed nie wciskałam, żeby zrobić fotki. Słychać niewątpliwie, że zmienił się perkusista.. Gra lepiej niż poprzedni, ale poprzedni dick miał w sobie to coś, czego ten niewątpliwie nie ma, tylko nie pytajcie co, bo tego się opisać nie da. Sam koncert mnie nie zmiótł, pamiętam tysiąckrotnie lepsze występy d4d, również w Parlamencie. Czyżby chłopaki się już trochę “zmęczyli”? Tego nie wiem, ale liczę, że nadejdą jeszcze czasy, kiedy będą czuli tę samą energię co na początku ich przygody z zespołem.
moje pierwsze foty z Weltaflex
Za namową Archiego w końcu włożyłam film do Weltaflex i poszliśmy na spacer po porcie. Foty wyszły – nieostre (moja wina rzecz jasna) i ciemne (również moja wina). Archie poskanował klisze, za co bardzo dziękuję. Poniżej 4 foty. Tymczasem w aparacie jest kolejna klisza i naprawde oszczędzam klatki, i ostrze i doswietlam (mam nadzieję, że tym razem prawidlowo)





















