toi toi
wysoko nad ziemią pracownicy firmy, która prowadzi renowację bazyliki mariackiej mogą swobodnie korzystać z toalety.. tylko tak się zastanawiam jak tę toaletę będa transportować na dół
Marta – znowu :)
W przerwie spraw biurokratycznych związanych z zakładaniem firmy, umówiłam się na szybka kawę i spacer po mieście z Martą.
klik w zdjęcie będzie galeria
TORUŃ – służbowo :)
celem podróży było PCME (żóty budyneczek poniżej), a później krótki spacerek starym miastem i powrót do Gdańska.

INFO DNIA
– fakt faktem – slabo sie znam na kompach
co nie przeszkadzało mi być przez 9 miesięcy “Panią Kierownik” Biura Obsługi Klienta w sporej sieci internetowej ![]()
Jak się okazało wrzuciłam za duży plik do imageshacka, stad brak poprawnej wielkości we wpisie, się poprawiam i przedstawiam linki (DZIAŁAJĄCE) poniżej:
poranek warszawski
Warszawa wywołuje u mnie dysonans poznawczy. Nie do końca jestem w stanie określić swoje stanowisko w jej kwestii. Ani ją lubię, ani nie lubię.
Stare miasto ma nawet klimat, jest kolorowe, kręci się tam sporo ludzi, spotyka się wiele kultur. Jako, że jest znacznie mniejsze niż stare miasto w Gdańsku, sprawia wrażenie bardziej zatłoczonego (co wpływa na jego koloryt i fajny klimat). Jednak Warszawa przeraża mnie też trochę. Mam z nią związanych mnóstwo cudownych wspomnień, ale i od groma tych, których wspominać nie zwykłam.
Lubię Warszawę szczególnie rano, kiedy nie widać pośpiechu, kiedy nie jest tłumnie, i wreszcie kiedy świeci słońce. Trochę żałuję, że tym razem tak krótko.
Jedno jest jednak pewne – Warszawa w pojedynkę jest zdecydowanie zbyt smutna.
5 zbitek fot – jak zwykle: klik w małe a magia zmieni je w duże.
“Opowieści z buszu” Tomka Lipskiego
zdarzyło się pod koniec lipca, w Riwierze Literackiej na ukochanej Mariackiej..
poetyckie granie i śpiewanie i promocja świetnych wierszy Tomka, w świetnym zbiorze “opowieści z buszu” – serdecznie polecam zakup i zapoznanie się, bo warto
sprawozdanie poniżej – klik w miniaturkę a będzie duże foto
















