port Marynarki Wojennej Oksywie
Razem z SAFem wybraliśmy się – z racji zaproszenia przez rzecznika MW – pofocic naszą morską dumę.
Było mi dane wejść na pokład Rolnika, Wodnika i Błyskawicy, obczaiłam też już nieużywane przez MW okręty – niestety nie są już własnością MW, więc nie mogliśmy na nie wchodzić – a ciekawiły mnie najbardziej.
Generalnie pogoda dopisała, chociaż chodziłam jakaś bez weny i tak jakoś mi się spać chciało..
Najbardziej podobało mi się, że przy każdym wejściu i zejściu z podkładu oficera (ja się nie znam na tych wszelkich stopniach, więc mnie poprawcie w razie co) stacjonująca na okręcie załoga odgwizduje ten fakt. Śmialiśmy się, że oficerowie mają przechlapane – nigdzie nie wejdą niezauważeni



i zapomniałem dodać, że nie tylko statki to okręty, ale i łódź podwodna to okręt podwodny
googlnęłaś się mapsem?
taak goglnełam
naprawdę pół dnia się śmiałam, że stocznia skm wpadła do głowy koleżance 
wielkie dzięks
ta moja orientacja gdynska to przejdzie do historii